Wywiady
Tzokas: Interesują nas tylko globalne kontrakty
25. maja 2013
autor: Michał Siergiejuk
źródło: FutbolNews
Światowy potentat bukmacherski - bwin - wycofuje się z polskiego rynku. Thomas Tzokas, szef firmy na Europę Środkowo-Wschodnią, wyjaśnia, że powodem są niestabilne regulacje prawne.

- Jaka jest Pańska rola w bwin.party?
Thomas Tzokas: - Mam ważny długoterminowy kontrakt z bwin.party. Odpowiadam za rynki Europy Środkowo-Wschodniej, ale firma planuje wykorzystać moje doświadczenie w rozwijaniu rynków Europy Zachodniej.

- Jaką strategię dla Polski ma bwin.party?
- Wycofujemy się z Polski i z pozostałych rynków, na których jest niepewna sytuacja prawna lub podatkowa. Chcemy mieć pewność, że nasze inwestycje trafią na stabilny grunt, a przez to zyski będą przewidywalne. W najbliższym czasie skupimy się na zachodniej Europie oraz USA.

- Czy będziecie świadczyć usługi Polakom?
- Nie przyjmujemy nowych rejestracji z Polski.

- Czy bwin.party rozważa powrót do Polski w przyszłości?
- Na dziś strategia firmy nie przewiduje inwestycji w naszym regionie, ale nie wykluczamy powrotu do inwestowania w Polsce, jeśli sytuacja prawna będzie korzystna. Polska i cała Europa Wschodnia mają duży potencjał na rozwój, którego brakuje na rynkach zachodnich. Tymczasem większą rolę będą odgrywać lokalne firmy, które najlepiej znają lokalne warunki i specyfikę graczy.

- Kto w Europie ma dla was najlepszą „ofertę” biznesową?
- Dania, gdzie nasza sytuacja wyglądają naprawdę obiecująco, Hiszpania, Włochy, gdzie z kolei prawo wciąż się zmienia, ale uważam, że są na właściwej drodze. No i oczywiście Wielka Brytania.

- Chodzi o licencje i podatki?
- Tak. Nie chciałbym nikogo pouczać, ale na waszym miejscu wziąłbym przykład z Niemców, którzy właściwie ocenili potencjał tego rynku. Generalnie sprawdza się zasada, że regulacje im nowsze tym lepsze. Twórcy prawa także uczą się nowych technologii oraz zmian nawyków u ludzi.

- Szukacie rynków poza Europą?
- Stany Zjednoczone są dla nas kluczowym rynkiem. Obserwujemy Chiny, jednak przyzwyczajenia graczy, bariera językowa czy specyfika tamtejszego rynków powodują, że nie jesteśmy jeszcze gotowi na Azję. Obserwujemy również Afrykę, która ma duże potrzeby, ale także ogromny potencjał. Obiecująco wypadły badania rynku w Rosji. Generalnie popyt na usługi hazardowe rośnie.

- Gdyby dziś miałby Pan wybrać powrót do inwestycji w rynek polski lub wejście na rosyjski, na co by Pan postawił?
- Stawiam na Polskę, ponieważ jest bardziej podobna do Europy Zachodniej, przez co jesteście bliżsi strategii naszej firmy.

- Firma bwin.party jest postrzegana jako sponsor sportu. Czy przewiduje Pan w przyszłości współpracę z polskim klubem?
- Inwestycja w sponsoring powinna pasować do ogólnej strategii firmy. bwin.party jest globalną marką, dlatego wiąże się z partnerami o zasięgu międzynarodowym - Real Madryt, Bayern Monachium, MotoGP. W przeszłości inwestowaliśmy w lokalne kluby (m.in Legię Warszawa i Widzew Łódź – przyp. red), ale obecnie interesują nas tylko globalne kontrakty.

Cały wywiad na stronie futbolnews.pl
powrót » do góry » drukuj wyślij link komentarze (0) dodaj komentarz
© 2010-2019 SPORTMARKETING.PL. All rights reserved.