Wywiady
Osuch: Pierwsza liga wkrótce będzie mieć problem
12. stycznia 2013
autor: Jakub Jankowski
„70% klubów w pierwszej lidze ma problemy finansowe. Jeśli nie otrzymają pomocy z zewnątrz, może się to źle skończyć. Przełom może nastąpić już w lipcu” - mówi Radosław Osuch, menedżer piłkarski, zarządzający pierwszoligowym Zawiszą Bydgoszcz.

- Finansowe utrzymanie zespołu w pierwszej lidze to chyba jedno z trudniejszych zadań w polskiej piłce?
Radosław Osuch: - Jeśli nie najtrudniejsze. Bez wsparcia ze strony miasta byłoby to niemożliwe. Bardzo trudno zdobyć dla pierwszoligowca sponsora, który byłby gotów wyłożyć jakiekolwiek pieniądze. Ponadto piłkarze mają duże mniemanie o sobie. Są przekonani, że powinni zarabiać dużo pieniędzy. A w efekcie mają dwa, trzy razy większe pensje od zawodników w drugiej lidze.

- Ale tak nie może być wiecznie. Wreszcie życie na kredycie klubów pierwszoligowych się skończy…
- Uważam, że nastąpi to w lipcu. Po zakończeniu sezonu. Jeśli kluby nie otrzymają większej pomoc z zewnątrz. Obecnie 70% pierwszoligowców ma większe lub mniejsze problemy finansowe. Aż 80% swoich budżetów przeznaczają na pensje dla piłkarzy.

- Pieniądze z transmisji w Orange Sport to kropla w morzu potrzeb?
- Nie mamy nawet o czym rozmawiać. Z transmisji otrzymuje się rocznie 50 tysięcy złotych. To śmieszna kwota. Zresztą z tego co słyszałem, to Orange Sport ma swoje problemy i przyszłość tej telewizji nie jest wcale pewna.

- Pan poza menedżerką musi czerpać pieniądze z innych źródeł, żeby utrzymać Zawiszę.
- I tak robię. To są ogromne koszty… Prowadzę klub wspólnie z miastem Bydgoszcz. Ratusz daje 2 miliony 650 tysięcy złotych, a ja drugie tyle. Budżet zamykamy w kwocie od 5 milionów 500 tysięcy złotych do 6 milionów. Sponsorzy nie są chętni do pomocy. Poza firmą Solbet właściwie ich nie ma.

- Ratunkiem dla pierwszej ligi byłby sponsor tytularny, tak jak kilka lat temu Unibet…
- Ale takiego nie ma… Polska Liga Piłkarska powinna się postarać i kogoś wreszcie znaleźć.

- Dużym odciążeniem dla Zawiszy jest stadion. W przypadku awansu nie będziecie musieli się martwić o nowoczesny obiekt…
- To prawda. Stadion jest piękny. Utrzymuje go nam miasto. To ogromna pomoc. Nie wyobrażam sobie, żebyśmy musieli jeszcze wydawać dodatkowe pieniądze na utrzymanie obiektu.

- Przejdźmy do ruchów kadrowych w pańskim klubie. Z klubu odeszli m.in. Cezary Stefańczyk i Paweł Zawistowski. Dlaczego?
- Mam swoją wizję prowadzenia i budowania klubu. My walczymy o awans. Potrzebujemy zawodników w pełni zaangażowanych i przede wszystkim ambitnych. Niektórzy zadowolili się już tym co mają i nic nie wnosili do zespołu. Takich po prostu nam nie potrzeba.

- A jeśli Zawiszy nie uda się awansować i wyrwać z pierwszoligowego bagna?
- To wtedy zmienię politykę prowadzenia klubu. Zamiast doświadczonych zawodników i najlepszych pierwszoligowców, postawię na młodzież. Nie będę wtedy celować w ekstraklasę. Większą satysfakcję sprawi wprowadzanie młodych do zespołu, ich rozwój i coraz lepsze mecze w pierwszej lidze.
powrót » do góry » drukuj wyślij link komentarze (0) dodaj komentarz
© 2010-2019 SPORTMARKETING.PL. All rights reserved.