Wywiady
Dziś Miedź jest klubem stabilnym organizacyjnie i finansowo
11. października 2012
autor: Krzysztof Baranowski
Do niedawna Miedź Legnica była biedna niczym mysz kościelna. Teraz klub został odbudowany. Opowiada o tym Martyna Pajączek, prezes legnickiego pierwszoligowca.

Kliknij na zdjęcie, aby je skomentować
- Jak wygląda struktura pionu marketingowego Miedzi?
- Zadania marketingowe w klubie podzielone są między kilka osób. Na każdą rundę opracowujemy plan działań, a jego uzupełnieniem jest wzbogacenie kolejnych meczów I ligi na legnickim stadionie w okolicznościowe eventy. Są one kierowane do różnych grup, np. 1 września mecz odbywał się pod hasłem „Przywitaj szkołę z Miedzią”, a na trybunach czekało sporo atrakcji na najmłodszych kibiców, w tym specjalne plany lekcji w klubowych barwach, słodycze, balony i animatorzy prowadzący zabawy. Inne mecze wiążą się np. z akcją krwiodawstwa („Oddaj krew, odbierz bilet”), akcją znakowania legnickich samochodów specjalnymi nalepkami z hasłem „Jedź na Miedź”, promowaniem bezpiecznej drogi do szkoły i na stadion, zbiórek maskotek dla dzieci z domów dziecka czy pokazów zachęcających legniczan do prowadzenia zdrowego i aktywnego trybu życia. Staramy się, aby każdy mecz był pretekstem do działań na rzecz lokalnej społeczności. Nieodłącznym elementem tych działań jest letni festyn dla legniczan, współpraca przy zimowym, charytatywnym turnieju kibiców czy cykl wakacyjnych festynów dla dzieci pod hasłem „Wielcy małym”, gdzie wspólnie z dużymi firmami legnickimi staraliśmy się zorganizować wolny czas dzieciom spędzającym wakacje w mieście, a jednocześnie zachęcić je do uprawiania sportu.

W ciągu ostatniego roku uruchomiliśmy sprzedaż gadżetów, jesteśmy w przededniu wprowadzenia systemu elektronicznej identyfikacji kibica na stadionie oraz otwarcia dużego stoiska klubowego z biletami i pamiątkami w centrum miasta. Wszystko po to, by obsługa była sprawna i zachęcała kibiców do przychodzenia na kolejne mecze.

Kliknij na zdjęcie, aby je skomentować

- Miedź wraca na zaplecze ekstraklasy. Euforia związana z wywalczeniem awansu była spora?
- Zainteresowanie Miedzią w Legnicy przez cały miniony sezon systematycznie wzrastało, a jego apogeum wypadło w maju, kiedy Miedź świętowała awans do I ligi. Kibice fetowali ten sukces najpierw na stadionie wspólnie z piłkarzami, a później również w centrum miasta. Jeśli chodzi o zainteresowanie meczami, to tendencję zwyżkową udało nam się utrzymać także od początku rozgrywek I ligi, które mimo wakacyjnej pory sprzyjającej urlopom i wyjazdom, cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem. Średnia widzów na naszym stadionie w II lidze sięgała 2,5 tys. osób, a po awansie jeszcze wzrosła. W 3. kolejce rozgrywek pobiliśmy rekord frekwencji – mecz z Zawiszą Bydgoszcz na legnickim stadionie (kameralny obiekt może pomieścić ok. 6 tys. widzów) obejrzało ponad 4,5 tys. kibiców! Ciągle staramy się przyciągać na stadion nowe osoby, poprzez akcje skierowane m.in. do młodzieży szkolnej czy promocje cenowe dla rodzin. Strzałem w dziesiątkę w zeszłym sezonie okazało się stworzenie sektora rodzinnego, na którym zabawy z dziećmi prowadzą animatorzy. Ten sektor został ozdobiony specjalną flagą „Z Miedzią przez świat od najmłodszych lat”, której projekt wyłoniliśmy w konkursie „Kibicuj z klasą” skierowanym do legnickich szkół. Po pierwszych meczach musieliśmy ten sektor rozszerzyć o kolejne rzędy krzesełek, ponieważ zainteresowanie karnetami i biletami rodzinnymi jest bardzo duże. Sprzedaż wszystkich karnetów także była rekordowa – przed rundą jesienną obecnych rozgrywek kibice wykupi na stałe blisko 1500 miejsc.

(Według rankingu frekwencji, jaki prowadzony jest na łamach SportMarketing.pl, średnia frekwencja po sześciu meczach Miedzi Legnica w tym sezonie wynosi 2783).

- Kilka lat temu klub dopadły spore długi, które uregulować należało wobec ZUS. Wówczas znalazł się inwestor, który sprawił, że Miedź postrzegana była w drugiej lidze jako klub zamożny, w stosunku do pozostałych rywali. Jakie są cele na najbliższy sezon?
- Od kiedy pan Andrzej Dadełło, właściciel Grupy Kapitałowej DSA, zdecydował się zainwestować w Miedź, w historii klubu rozpoczął się nowy rozdział. Biznesowy model zarządzania wprowadzony do Miedzi sprawił, że w ciągu niespełna roku klub stanął na nogi, rozwinął się organizacyjnie i sportowo, i podejmuje kolejne wyzwania. Uporządkowane zostały sprawy sportowe i kwestie infrastrukturalne, a teraz rozpoczynamy budowę akademii piłkarskiej dla młodych graczy. Cieszymy się, że te zmiany na lepsze zostały dostrzeżone nie tylko w Legnicy, ale w całej piłkarskiej Polsce. Dziś Miedź jest klubem stabilnym organizacyjnie i finansowo, który wciąż się rozwija. W bieżącym sezonie klub chce przede wszystkim umocnić swoją pozycję w regionie i powalczyć o nowych kibiców, poprzez podnoszenie jakości widowiska sportowego z udziałem naszej drużyny. Jeśli chodzi o cele sportowe, to więcej będzie można powiedzieć po rundzie jesiennej. Naszym zdaniem miejsce w pierwszej szóstce na koniec sezonu jest jak najbardziej realne.

- Klub posiada właściciela pasjonującego się piłką nożną, mały lecz zadbany stadion i silną kadrę. Na ile wystarcza to w prowadzeniu klubu sportowego w 100-tysięcznym mieście?
- Miedź to klub z największym potencjałem marketingowym w Legnicy. Poprzez nasze działania staramy się przede wszystkim integrować lokalne środowisko wokół klubu i przyciągać na trybuny coraz więcej kibiców. Nasze akcje kierowane są do różnych grup odbiorców i spotykają się z przychylnym odbiorem, o czym świadczy rosnąca frekwencja na trybunach. Miedź to wspólne dobro wszystkich legniczan. Każdy kibic jest dla nas równie ważny – młody, stary, ten kibicujący Miedzi od lat, jak i ten który niedawno po raz pierwszy przyszedł na stadion.

Kliknij na zdjęcie, aby je skomentować

- Miedź ma jedną z bardziej dopracowanych stron internetowych w pierwszej lidze. Stawiacie na promocję klubu poprzez internet? Komunikujecie się z kibicami poprzez media społecznościowe?
- W erze powszechnej cyfryzacji stronę internetową uważamy za nieodzowne narzędzie komunikacji z grupami otoczenia Miedzi. Tworząc ją chcieliśmy przede wszystkim, aby była dla kibiców podstawowym źródłem informacji o klubie, stąd strona jest codziennie aktualizowana i zawiera także multimedialne treści, m.in. fotorelacje z meczów i materiały filmowe. Kolejnym krokiem będzie wprowadzenie możliwości zakupu biletów i karnetów za pośrednictwem naszej strony internetowej, a w dalszych planach jest także stworzenie multimedialnego muzeum Miedzianki. Uzupełnieniem informacji na stronach internetowych są oficjalne strony Miedzi w najpopularniejszych serwisach społecznościowych. Kibice, którzy polubili fan page Miedzi na Facebooku (ponad 1,5 tys. osób) , mogą brać udział w konkursach biletowych i komentować na bieżąco informacje dotyczące klubu. Z kolei w serwisie nasza-klasa.pl uruchomiliśmy profil klubowej maskotki „Lwa Miedziaka”, kierowany głównie do najmłodszych fanów naszej drużyny, gdzie dzieci mogą m.in. zamieszczać zdjęcia z sektora rodzinnego z naszą oficjalną maskotką. Jesteśmy także obecni w innych portalach społecznościowych, np. najświeższe informacje z życia klubu, a także relacje meczowe można na bieżąco śledzić na Twitterze. W planach mamy także rozbudowę kanału dedykowanego Miedzi w serwisie YouTube.com.

- W pierwszej lidze zarobić zbyt wiele na uczestnictwie w rozgrywkach się nie da (prawa telewizyjne, sponsoring). Jakie jest główne źródło utrzymania klubu?
- Ciężar finansowania spoczywa w tej chwili na głównym sponsorze – firmie DSA Financial Group SA. Możemy także liczyć na pomoc ze stronny Urzędu Miasta oraz kilku innych firm, m.in. spółki giełdowej Votum, firmy CTE zajmującej się nieruchomościami czy legnickich spółek: LPGK i LPWiK. Staramy się zachęcić legnickie środowisko biznesowe do współpracy pokazując, że stadion Miedzi to świetna platforma B2B i są już pierwsze rezultaty tych działań. Nawiązaliśmy współpracę z siecią lokalnych partnerów, którzy w zamian za reklamę świadczą dla klubu różne usługi. Są to m.in. Biuro Podróży Zawisza-Travel, operator internetowy Flashnet, siłownia i centrum fitness Condizione, Hotel i Restauracja „Książęcy” czy Galeria Piastów. Prowadzimy rozmowy z kolejnymi podmiotami zainteresowanymi współpracą z klubem, a naszym celem jest stworzenie lokalnej sieci partnerów skupionych przy Miedzi i maksymalna dywersyfikacja źródeł dochodu, przy jednoczesnym poszerzeniu oferty skierowanej do kibica.
powrót » do góry » drukuj wyślij link komentarze (0) dodaj komentarz
© 2010-2019 SPORTMARKETING.PL. All rights reserved.